Przesłuchań ciąg dalszy:
1.
- Panie ministrze, jeszcze chciałem o parę szczegółów zapytać.
Czy zna pan pana ministra Forgacza?
- Nie.
- A czy wracając z Francji nie odwiedził pan pana Forgacza?
- Skoro go nie znam, to trudno żebym go odwiedził.
- Tak mi się wydawało, ale dla pewności.
- Podchwytliwe pytanie. Ale byłem czujny.
2.
- A pana Stocha pan zna?
- Znam, taki skoczek narciarski, ale chyba nie o niego chodzi? Innego nie znam.
3.
- Kto to był "Nurek"? Coś panu mówi ten...?
- Nurek?
- Nurek.
- Ale co to znaczy?
- No taki...
- Ptak?
- Taki kryptonim.
- Kryptonim...Kryptonim to ja znam Black Jack i Yeti, takie znam.
4.
- A czy wie pan coś na temat gondoli, za które chciał się zabrać pan Sobiesiak? Pytam, bo pan się zna lepiej na sporcie.
- Znam się na sporcie, ale bardziej na sporcie niż na gondolach. Słowo daję, że w tych sprawach nie wiem...
5.
- Ja nie jestem gadatliwy.
- Widać.
- Nie, no tutaj daję z siebie naprawdę wszystko.
6.
- Co pan robił 19. sierpnia? Pamięta pan?
- A pan?
- Co ja robiłem?
- Mhm.
- Nie pamiętam.
- A ja pamiętam. Grałem w piłkę.