Sunday, 23 May 2010

sesja.

Historia filmu, próbujemy wyciągnąć informację o zbliżającym się egzaminie.

Profersor: Obejrzycie jeden film wcześniej i trzeba go będzie zanalizować.
Ktoś z sali: To może Lśnienie Kubricka.
Profesor: O nie, tak łatwo to nie będzie.
Ktoś z sali: A jak łatwo jeszcze nie będzie?

***
Planowanie produkcji filmowej, zajęcia poświęcone na zadawanie pytań. Na zaliczenie przedmiotu trzeba zrobić harmonogram produkcji filmu, a co się z tym wiąże- wymetrować scenariusz- czyli na podstawie otrzymanego tekstu oszacować mniej więcej ile dana scena będzie trwała w filmie.

Jedna ze scen w moim scenariuszu jest opisana jednym zdaniem: "Oddział pędzi co koń wyskoczy".
Pytam panią profesor co z tym zrobić:
No pani sobie zobaczy, zrobi kilkanaście kroków a potem przyspieszy ze 3 razy.

I wszystko jasne.

**

Wednesday, 14 April 2010

business is business.

Trudno w ostatnich dniach rozmawiać o czymkolwiek innym.
Kolega relacjonuje wydarzenia z Łodzi:

M: Byłem na marszu żałobnym Piotrkowską
i był tłum ludzi (marsz do katedry na mszę żałobną).
Doszliśmy a pod katedrą można było kupić znicze i zgadnij co jeszcze...

J: No nie wiem, w Warszawie można flagi i kwiaty, nic dziwnego nie rzuciło mi się w oczy.

M: Nie. Watę cukrową. Ja nie wierzyłem.

Ja też nie wierzę.

Friday, 12 March 2010

dzięki Błażej.

Osir, rozmowa na temat imion.

J: Bo ja lubię takie imiona, z którymi się nie da nic zrobić.
Na przykład z Januszem się nie da nic zrobić.
B: No najwyraźniej, skoro nie pojawił się na imprezie.

Thursday, 11 March 2010

czarna magia.

"Pani Joanno, proszę zrobić wycenę sprzętu".

HMI
:
  • 6K, 3x4K, 2x1,2, 2x575(open face), 2x 575(fresnel), 400 (pocket par), 200
  • Wysoki statyw Lobo z przedłużką
Światło żarowe:
  • Dino
  • Space light
  • 4x5Kw
  • 4xjumbo + (2xchimera na jumbo)
  • 3xPAR 1Kw
  • 3x 2Kw fresnel
  • 6x1Kw fresnel
  • 4x650Kw fresnel

Kino Flo

  • pojedyncze rury zimne i ciepłe
  • chiński lampion

A ja nawet nie mam pewności, że mnie nikt nie obraża...;-)


Wednesday, 24 February 2010

Wednesday, 3 February 2010

w oparach absurdu.

Przesłuchań ciąg dalszy:

1.
- Panie ministrze, jeszcze chciałem o parę szczegółów zapytać.
Czy zna pan pana ministra Forgacza?
- Nie.
- A czy wracając z Francji nie odwiedził pan pana Forgacza?
- Skoro go nie znam, to trudno żebym go odwiedził.
- Tak mi się wydawało, ale dla pewności.
- Podchwytliwe pytanie. Ale byłem czujny.

2.
- A pana Stocha pan zna?
- Znam, taki skoczek narciarski, ale chyba nie o niego chodzi? Innego nie znam.

3.
- Kto to był "Nurek"? Coś panu mówi ten...?
- Nurek?
- Nurek.
- Ale co to znaczy?
- No taki...
- Ptak?
- Taki kryptonim.
- Kryptonim...Kryptonim to ja znam Black Jack i Yeti, takie znam.

4.
- A czy wie pan coś na temat gondoli, za które chciał się zabrać pan Sobiesiak? Pytam, bo pan się zna lepiej na sporcie.
- Znam się na sporcie, ale bardziej na sporcie niż na gondolach. Słowo daję, że w tych sprawach nie wiem...

5.
- Ja nie jestem gadatliwy.
- Widać.
- Nie, no tutaj daję z siebie naprawdę wszystko.

6.
- Co pan robił 19. sierpnia? Pamięta pan?
- A pan?
- Co ja robiłem?
- Mhm.
- Nie pamiętam.
- A ja pamiętam. Grałem w piłkę.

Thursday, 28 January 2010

o golfie, bo o czym innym.

Na Komisji w dzień targowy takie toczą się rozmowy:
(Dialog między Drzewieckim i Arłukowiczem).

-Z panem Sobiesiakiem znam się z pola golfowego. Tam wszyscy są po imieniu. wyobraża sobie pan jakby się mówiło "panie mecenasie, może pan puknie do tego dołka?".
-Nie pukałem nigdy do dołka.
-Do dziurki.
-Do dziurki też nie pukałem.