Trudno w ostatnich dniach rozmawiać o czymkolwiek innym.
Kolega relacjonuje wydarzenia z Łodzi:
M: Byłem na marszu żałobnym Piotrkowską
i był tłum ludzi (marsz do katedry na mszę żałobną).
Doszliśmy a pod katedrą można było kupić znicze i zgadnij co jeszcze...
J: No nie wiem, w Warszawie można flagi i kwiaty, nic dziwnego nie rzuciło mi się w oczy.
M: Nie. Watę cukrową. Ja nie wierzyłem.
Ja też nie wierzę.
No comments:
Post a Comment