Tuesday, 10 November 2009

oferta życia.

Aktywne poszukiwania pracy trwają.
Koleżanka powiedziała, że podobno działa zasada oczka, tzn. jeśli się wyśle 21 sensownych ofert (tzn. takich, gdzie spełnia się wymagania i pasuje do profilu firmy i stanowiska), to znajdzie się pracę. Ciekawe.

Dzisiaj byłam na rozmowie, o której Wam mówiłam.
- To czym by się Pani chciała zajmować?
- (Długi wywód na ten temat)
- Mhm. No tak, ale na razie to my w zasadzie szukamy wolontariuszyt na festiwal.
- @#$%^&*(!
Czy ja mam powinnam następnym razem wyboldować, że jestem zainteresowana podjęciem pracy?! PRA-CY!!!!

(Ale żeby nie było- jest światełko w tunelu. Ponieważ definitywnie odmówiłam współpracy na zasadzie wolontariatu, mam się odezwać po festiwalu, i być może będę mogła coś zacząć od grudnia. Chociaż Pani coś wspomniała, że najpierw to "praktyki". Żeby się nie okazało, że od wolontariatu różnią się tylko nazwą.)

No comments: