Przygotowuję się do egzaminu ze scenografii.
Profesor zarekomendował materiały wydane w PWSFTViT w 1958, które są podobno biblią wszystkich studentów filmówki.
Dzieło ma ponad 50 lat.
Autor odwołuje się do przykładów z lat '40 i '50, kiedy film barwny boryka się jeszcze z wieloma problemami, o któych dziś wszyscy zdążyli zapomnieć ("Nie wszystkie tematy nadają się do realizowania w kolorze, przynajmniej przy dzisiejszym stanie barwnej fotografii").
Do kin wszedł niedawno Avatar 3D.
Chyba coś tu nie gra?!
1 comment:
wykładowcy na polskich uczelniach lewitują w swoich osobnych wymiarach poza naszym czasem.
Mój brat na politechnice posługuje się na życzenie prowadzącego normami sprzed wojny, ew. z lat 50.
Po co zaśmiecać sobie głowę zbędnymi update'ami.
Post a Comment