ee, ja to bym tam mogła mieć męża...ale że nikt nigdy nie będzie chciał mnie na żonę, to mogę się w sumie i bawić. tylko że jakoś najczęściej trafiają się, antropologicznie rzecz ujmując, popsuj-zabawy.
Czy ja się już ratuję?
może i tak.pytanie czy się uratujesz..;)
Post a Comment
3 comments:
ee, ja to bym tam mogła mieć męża...
ale że nikt nigdy nie będzie chciał mnie na żonę, to mogę się w sumie i bawić. tylko że jakoś najczęściej trafiają się, antropologicznie rzecz ujmując, popsuj-zabawy.
Czy ja się już ratuję?
może i tak.
pytanie czy się uratujesz..;)
Post a Comment