Wsiadam do nocnego, zajmuję miejsce siedzące. Przede mną 3 kolesi, takich którzy na pierwszy rzut oka mogliby rozmawiać o "laskach i melanżach", ewentualnie o piłce nożnej i samochodach.
Podsłuchałam i, że tak powiem, niezłe zdziwko.
X: I mogę Wam zdradzić świetny przepis na kotlety z cukinii.
Y: Uhm.
X: Bierzesz kilogram cukinii, pół sera feta i pęczek szczypiorku, i wszystko razem ciapiesz.
Y: Uhm.
X: Dodajesz pół szklanki mąki, i mieszasz, mieszasz, mieszasz. I potem formujesz kotlety i smażysz.
Z: A gdzie mięso?
X: Jakie mięso?!
Z: No mówiłeś, że kotlety!!!
(....)
X: I się to podaje z takim dipem ziołowo czosnkowym- bierzesz jogurt, czosnek i dużo przypraw. Mówię Ci stary, rewelacja.
Z: Tylko tego mięsa szkoda...
Y: To weź sobie kurde schabowego usmaż!
Ja schabowego niet, ale placki na pewno wypróbuję.
I w ogóle szkoda, że tak szybko wysiedli!
3 comments:
Brzmi smacznie, coś podobnego podają na stołówce i te ich kotlety z cukinii to najfajniejsza potrawa.
Ciekawostki z nocnego - to jest to! :)
Ej, ale najlepszy to był jednak ten kontrast- chłopaki spod bloku i takie, jakby nie patrzeć, poważne rozmowy;)
Mówili o tym tak fajnie, że aż się głodna zrobiłam;)
My Polacy, to wszystko postawimy na głowie. Nawet już nie można liczyć, że od blokersów, w nocnym, to o laskach można sobie posłuchać, albo i w czapę zarwać. Mocium Panie, dokąd ten świat zmierza?...
Post a Comment