9 rano, nie bardzo jeszcze ogarniam co się dzieje, odbieram telefon:
- Dzień dobry, ja dzwonię w sprawie kawałka szafy...
-?
(Dopiero po chwili załapałam, że chodzi o odbiór pozostałych jej części, które wcześniej nie zmieściły się dziewczynie do samochodu. Swoją drogą - po odbiór przyjechała dziewczyna, jakimś małym samochodem osobowym i była zdziwiona, że dwumetrowe drzwi się do niego nie zmieszczą. Surprise!)
No comments:
Post a Comment