Friday, 9 January 2009

z pierwszej ręki.

1. Bez dachu nad głową i możliwości egzystencji jest coraz więcej ludzi, są to setki tysięcy, dochodzi do takich rodzin i życia w tych warunkach bardzo wiele.

2. Jeżeli, przepraszam, że użyję tutaj pewnego kodu takiego skrótowego, Iksiński ukradł Igrekowskiemu kurę. No to Igrekowski jest pokrzywdzony w rozumieniu Kodeksu postępowania karnego. Prokurator to postępowanie umarza ze względu na w nieznacznym stopniu społecznym szkodliwości, czyli tym bardziej, że Iksiński Igrekowskiemu za tę kurę prywatnie zapłacił, czy oddał mu nawet kurę, no nie ważne. W każdym razie ten już nie czuje się pokrzywdzony, prokurator nie składa żadnego... żadnego aktu procesowego w tym zakresie w odniesieniu do prokuratora, ale sprawa się nie kończy, ponieważ za płotem mieszka jeszcze powiedzmy sobie pan Zetowski. Pan Zetowski mówi tak, to o tym, że Iksiński ukradł Igrekowskiemu kurę to ja doniosę na policję, bo ja to widziałem, jak niósł tę kurę pod pachą. I skoro ja to widziałem i skoro ja zawiadomię organy ścigania, no to w myśl tejże właśnie ustawy mnie przysługuje podmiotowy status osobowy, która może złożyć zażalenie na umorzenie tego postępowania. Ja chcę, żeby to postępowanie się toczyło dalej. Eks-pokrzywdzony Iksiński mówi, ja nie chcę, żeby się toczyło, bo Igrekowski mi już zapłacił za kurę. Igrekowski mówi też ja nic nie chcę. Kura nic nie mówi, bo jak nam wiadomo, kura głosu nie ma. Natomiast sąsiad no mówi, że on chce postępowania. No i co wtedy? Prokurator ma prowadzić to krótko mówiąc... no wszcząć ten cały tryb odwoławczy?

3.Minęło właśnie, panie premierze. Minął właściwie już można powiedzieć pierwszy miesiąc tego roku (a ja czytelnikom przypomnę, że dziś zaledwie 9...;))

4.I moja odpowiedź, można to zweryfikować, jest właśnie, jaką uzyskałem jest taka, że w stanach niezależnie czy to chodzi o te, gdzie też jest w systemie funkcjonuje kara śmierci, czy też wyłącznie kara dożywotniego pozbawienia wolności, właśnie skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności - tłumaczono to syndromem bezradności, tam były nawet wyjaśnienia, w których przedstawiano jakieś koncepcje psychologiczne, które miały to uzasadniać - sprawcy skazani na taką karę są znacznie bardziej ulegli wobec swojej sytuacji i stwarzają mniej problemów niż ci, którzy mają perspektywę zwolnienia, bo w nich jest ta wola jeszcze walki, perspektywa i nadzieja, która skłania do tego aby no w ich pewnych skłonnościach dopuszczać się tych czynów przestępnych. To jest więc kwestia sprostowania, i faktów, bo one są ważne. (Jedno zdanie. Jak ktoś dotrwał do końca i zrozumiał to gratuluję:))

5.Chciałabym zapytać pana premiera na ile wystarczą dni, tygodni, miesięcy, ewentualnie miesiąc te nasze zapasy, które w tej chwili, którymi w tej chwili dysponujemy.

A ja bym chciała zapytać: kto Państwa uczył mówić?!

1 comment:

mariusz said...

Ciekawa praca, elity gołe i wesołe...:)