Stały motyw: siedzimy na Chłodnej, N. od 15 minut nieobecna, bo zastanawia się jak napisać smsa do K.
N: Ale mogę zacząć od "Słońce"?
My, chórem: Taaaaak! (w domyśle: weź już skończ!)
Za chwilę:
N: Ej, ale jak zacząć, żeby nie było za słodko?
U: Krzysiu...?
5 comments:
jak mogłaś!
przypomnę, że wyraziłaś na to wczoraj zgodę:D
Prawda, potwierdzam, byłem przy tym:)
no bo to był dobry tekst i szkoda zmarnować... ale jednak straszny!
To już stara sprawa, ale pomyślałam, że dopiszę, na dowód (jakby ktoś nie wierzył), że moje chłopię ma niezłe poczucie humoru.
- Poszłaś sobie i nie dałaś mi hasła do laptopa.
- Zaraz przyjdę.
- A nie możesz mi dać?
- Nie.
- A co, brzmi "krzys1"?
;)
Post a Comment