Wednesday, 22 July 2009

sms.

Stały motyw: siedzimy na Chłodnej, N. od 15 minut nieobecna, bo zastanawia się jak napisać smsa do K.

N: Ale mogę zacząć od "Słońce"?
My, chórem: Taaaaak! (w domyśle: weź już skończ!)

Za chwilę:

N: Ej, ale jak zacząć, żeby nie było za słodko?
U: Krzysiu...?

5 comments:

Nat said...

jak mogłaś!

j said...

przypomnę, że wyraziłaś na to wczoraj zgodę:D

mariusz said...

Prawda, potwierdzam, byłem przy tym:)

Nat said...

no bo to był dobry tekst i szkoda zmarnować... ale jednak straszny!

Nat said...

To już stara sprawa, ale pomyślałam, że dopiszę, na dowód (jakby ktoś nie wierzył), że moje chłopię ma niezłe poczucie humoru.
- Poszłaś sobie i nie dałaś mi hasła do laptopa.
- Zaraz przyjdę.
- A nie możesz mi dać?
- Nie.
- A co, brzmi "krzys1"?
;)