Głos w dyskusji dotyczącej reformy edukacji.
"(...)W zeszłym tygodniu byłem na zebraniu wychowawczym swego 6-cio letniego syna, w świetnej szczecińskiej szkole i usłyszałem, że rozwija się świetnie intelektualnie, społecznie. Wróciłem zadowolony, ale przeraziłem się, kiedy zestawiłem jego umiejętności ze standardami stwierdzonymi, podpisanymi w rozporządzeniu pani minister, dotyczącymi podstawy programowej wychowania przedszkolnego sześciolatków.
Wedle tego rozporządzenia sześciolatek powinien umieć podejmować rozsądne decyzje, cytuję. Nie wiem jak to się ma do tego, że mój syn sześcioletni postanowił policzyć zęby naszemu psu w czasie jedzenia. Sześciolatek wedle rozporządzenia powinien mówić płynnie i niezbyt głośno, jak pani minister była łaskawa ocenić. Trochę to nie trzyma się kupy, bo kiedy mój syn był z mamą w kościele, poinformował proboszcza i wszystkich wiernych, że najlepsze naleśniki robi jego mama. I powiedział to głośno i niezbyt płynnie.
Pani minister stwierdza w rozporządzeniu, że sześciolatek powinien umieć w skupieniu słuchać muzyki, w tym poważnej. Więc mimo to że jestem fanem Pink Floydów postanowiłem nauczyć go słuchać Beethovena i Bacha, skończyło się jednak na Majce Jeżowskiej. Chodzi po domu i śpiewa „A ja wolę moją mamę” i zamiast Miłosza recytuje wiersz „Kto misiowi urwał ucho".
Wedle rozporządzenia sześciolatek powinien wykazywać zainteresowanie malarstwem, rzeźbą i architekturą, więc postanowiłem go zainteresować architekturą Watykanu. Uparcie wybiera Scooby Doo. Postanowiłem zainteresować go Hasiorem – może rzeźba. Wybrał modelinę i ulepił kota.
Sześciolatek wedle pani minister powinien tworzyć muzykę i korzystać z instrumentów perkusyjnych. Zakupiłem instrument perkusyjny. Czy jest to muzyka nie wiem, prominentny działacz Platformy Obywatelskiej, który mieszka pode mną daje mi królestwo, żebym się go pozbył. Proszę zapewnić mnie pani minister, że mój sześciolatek rozwija się jednak prawidłowo i odpowiedzieć na pytanie: kto zgłupiał? Czy te nauczycielki oceniając prawidłowo mojego sześciolatka, czy ci którzy pisali to rozporządzenie?".
No właśnie, kto?;)
6 comments:
piękne! o czyim to synku było? kimkolwiek jest, lubie go(oby to nie był Kurski;))
rewelacja. A Ty mówiłaś, że masz nudną pracę:)
jeśli mnie pamięć nie myli to to był poseł Bartosz Arłukowicz, niezrzeszony.
Też go pokochałam.
no i dobrze, że niezrzeszony. bo jeszcze trzeba by było pokochać kogoś z PiSu albo SLD;)
Tu można go obejrzeć, zobaczyć co robi (coś tam robi), i co oficjalnie zostaje z pracy Asi. Wersja Asi lepsza!
Rany, jakaś niedorobiona ta wersja ostateczna! Skandal;)!
Post a Comment