Thursday, 28 May 2009

przeciąganie struny.

1. "Nie wiem czy wpadnę w czwartek na teatrzyk, bo mam urwanie głowy i tyle spraw do załatwienia, że ledwo się wyrabiam".

2. "(...) i on właśnie nie wiedział jaki kierunek wybrać, aż w końcu się zdecydował na jakieś studia bez sensu- muzykologia czy coś (...)".

Autorzy wyłącznie do wiadomości redakcji;).

Ps. Tak, tak, błogosławiona gmina Bemowo (złego słowa powiedzieć o niej nie dam;)) zapewnia mieszkańcom bezpłatny internet. Alleluja. Chodzi jak chce, ale połączenie ze światem jest!

3 comments:

Nat said...

Ja bym obroniła obie wypowiedzi: teatrzyk - nieduża grupa aktorów, nieduża scena, niedużo miejsc dla publiczności. A co do muzykologii: że zacytuję rezultat jakiegoś quizu facebookowego, który mi wyszedł: "i tak przegrałeś życie, wybierając kulturoznawstwo, muzykologię, albo jakiś zasrany kierunek na ASP"

b said...

Nie wybaczę!

mariusz said...

Dzięki Natalia... broń mnie, bo jakieś podśmiechujki jakieś tu się z pana magistra urządza!!!

A jeszcze do Błażeja powiem:

A teatrzyk zielona Gęś, to pies?! Wybczaczaj natychmiast!!!

Zresztą byłem ostatecznie, i się podobałeś:)