Saturday, 13 December 2008

co Magda miała na myśli..

mówiąc:

"Wczoraj sobie wszystko sksenofowałam"?

Prawidłowa odpowiedź zostanie nagrodzona!

16 comments:

mariusz said...

skserowałam?

b said...

uznałam za obce?

b said...

No więc?
Dwa dni już czekamy jak na drożdżach.

mariusz said...

No, ja to już nawet zakwitłem!

BTW, a czy magda nie prowadzi czasem bloga?

j said...

Haha, przepraszam!
Pomyślałam, że może Natalia i Ula coś dorzucą:)

Twoja interpretacja Błażeju bardzo mi się spodobała, ale niestety rację ma Mariusz (gratulacje!).

I w ogóle przyznaję się do błędu: powinnam zadać pytanie bez kontekstu, czyli po prostu zapytać o to, co znaczy czasownik sksenofować- wtedy byłoby trudniej i bez żadnych sugestii.
No nic, następnym razem będę bardziej uważna;)

Swoją drogą to zabawne, bo Magda dalej zamiast skserować mówi sksenofować, doprawdy nie wiem skąd jej się to wzięło!

I bloga niestety nie prowadzi!

b said...

Niech zacznie. Duh!

mariusz said...

Juhuu!! Gratulacje przyjmuję w niedzielę.

Swoją drogą, jak Magda chce się z nami przyjaźnić musi prowadzić bloga. Albo chociaż mieć chłopaka z blogiem. Takie życie. Blogersi, babe;)

j said...

Ten chłopak z blogiem to taka ostatnia deska ratunku co...?;)
Świat by się skończył, jakby Ula zaczęła coś pisać..:D

b said...

Mariusz, wchodzisz na grzązki grunt, bo mogłoby się okazać, że jak Ula zacznie blogować, to będziesz zbędny.

j said...

Prawda, ale w tym przypadku prawdopodobieństwo jest mniej więcej takie, jak to, że kaktus mi na dłoni wyrośnie;)

mariusz said...

Prawdopodobieństwo, że Ula napisze posta jest takie, jak to, że już nigdy się na imprezie nie rozbiorę. Niestety.

W jedną i drugą stronę!

b said...

Ale ustalmy może z góry jakie jest prawdopodobieństwo, że się rozbierzesz w tę niedzielę, bo jak mam kogoś przyprowadzić, to przyzwoitość nakazuje uprzedzić o ewentualnym przebiegu wydarzeń.

j said...

Powagi trochę, w końcu to WIGILIA:)!
Błażeju, ja zapeweniam, że tym razem prawdopodobieństwo równe jest 0!

mariusz said...

Prawda. Zero. Poza tym nie rozbieram się na pierwszej randce, nawet jeśli to nie do końca randka;)

I właściwie nie do końca pierwsza, he.

W każdym razie daję słowo honoru, że ani kawałek odzienia ze mnie nie spadnie:D

Nat said...

Przepraszam, a która to była randka z Adamem, jak się ostatnio rozebrałeś? Czy ja naprawdę mam opowiadac o tym, jak swoimi wdziękami uszczęśliwiałeś ostatnio Italię, znajdując się niebezpiecznie blisko mojego landlorda?

mariusz said...

Z Adamem to już jesteśmy po rozwodzie, ale dalej się przyjaźnimy.