Haha, przepraszam! Pomyślałam, że może Natalia i Ula coś dorzucą:)
Twoja interpretacja Błażeju bardzo mi się spodobała, ale niestety rację ma Mariusz (gratulacje!).
I w ogóle przyznaję się do błędu: powinnam zadać pytanie bez kontekstu, czyli po prostu zapytać o to, co znaczy czasownik sksenofować- wtedy byłoby trudniej i bez żadnych sugestii. No nic, następnym razem będę bardziej uważna;)
Swoją drogą to zabawne, bo Magda dalej zamiast skserować mówi sksenofować, doprawdy nie wiem skąd jej się to wzięło!
Ale ustalmy może z góry jakie jest prawdopodobieństwo, że się rozbierzesz w tę niedzielę, bo jak mam kogoś przyprowadzić, to przyzwoitość nakazuje uprzedzić o ewentualnym przebiegu wydarzeń.
Przepraszam, a która to była randka z Adamem, jak się ostatnio rozebrałeś? Czy ja naprawdę mam opowiadac o tym, jak swoimi wdziękami uszczęśliwiałeś ostatnio Italię, znajdując się niebezpiecznie blisko mojego landlorda?
16 comments:
skserowałam?
uznałam za obce?
No więc?
Dwa dni już czekamy jak na drożdżach.
No, ja to już nawet zakwitłem!
BTW, a czy magda nie prowadzi czasem bloga?
Haha, przepraszam!
Pomyślałam, że może Natalia i Ula coś dorzucą:)
Twoja interpretacja Błażeju bardzo mi się spodobała, ale niestety rację ma Mariusz (gratulacje!).
I w ogóle przyznaję się do błędu: powinnam zadać pytanie bez kontekstu, czyli po prostu zapytać o to, co znaczy czasownik sksenofować- wtedy byłoby trudniej i bez żadnych sugestii.
No nic, następnym razem będę bardziej uważna;)
Swoją drogą to zabawne, bo Magda dalej zamiast skserować mówi sksenofować, doprawdy nie wiem skąd jej się to wzięło!
I bloga niestety nie prowadzi!
Niech zacznie. Duh!
Juhuu!! Gratulacje przyjmuję w niedzielę.
Swoją drogą, jak Magda chce się z nami przyjaźnić musi prowadzić bloga. Albo chociaż mieć chłopaka z blogiem. Takie życie. Blogersi, babe;)
Ten chłopak z blogiem to taka ostatnia deska ratunku co...?;)
Świat by się skończył, jakby Ula zaczęła coś pisać..:D
Mariusz, wchodzisz na grzązki grunt, bo mogłoby się okazać, że jak Ula zacznie blogować, to będziesz zbędny.
Prawda, ale w tym przypadku prawdopodobieństwo jest mniej więcej takie, jak to, że kaktus mi na dłoni wyrośnie;)
Prawdopodobieństwo, że Ula napisze posta jest takie, jak to, że już nigdy się na imprezie nie rozbiorę. Niestety.
W jedną i drugą stronę!
Ale ustalmy może z góry jakie jest prawdopodobieństwo, że się rozbierzesz w tę niedzielę, bo jak mam kogoś przyprowadzić, to przyzwoitość nakazuje uprzedzić o ewentualnym przebiegu wydarzeń.
Powagi trochę, w końcu to WIGILIA:)!
Błażeju, ja zapeweniam, że tym razem prawdopodobieństwo równe jest 0!
Prawda. Zero. Poza tym nie rozbieram się na pierwszej randce, nawet jeśli to nie do końca randka;)
I właściwie nie do końca pierwsza, he.
W każdym razie daję słowo honoru, że ani kawałek odzienia ze mnie nie spadnie:D
Przepraszam, a która to była randka z Adamem, jak się ostatnio rozebrałeś? Czy ja naprawdę mam opowiadac o tym, jak swoimi wdziękami uszczęśliwiałeś ostatnio Italię, znajdując się niebezpiecznie blisko mojego landlorda?
Z Adamem to już jesteśmy po rozwodzie, ale dalej się przyjaźnimy.
Post a Comment