Rozmowa dwóch duńczyków:
1.(z pewną obawą w głosie)
X:Er der meget sne derned?
(Czy leży tam dużo śniegu?)
Ja w myślach: (Tak, i białe niedźwiedzie chodzą po ulicach).
2.
X:Så har vi landet i den storste polske by.
(No, wreszcie wylądowaliśmy w największym polskim mieście)
Y:Nej, det er jo ikke rigtigt! Den storste polske by er....Chicago!
(A nie, nie masz racji! Największe polskie miasto to...Chicago!)
Ha.Ha.
2 comments:
Ale właściwie to to jest racja, i generalnie ten żart słyszałem w podstawówce - choć z ust cudzoziemca słyszę o tym pierwszy raz, to ciekawe. Jakiś zorientowany ten Duńczyk;) Moze nie Duńczyk?
A żart swoją drogą przedni! ;)
Post a Comment